Kuracja enzymatyczna

Człowiek jako szczytowe osiągnięcie ewolucji jest jedynym ssakiem na naszej planecie zjadającym z własnej, nieprzymuszonej woli rzeczy, których jego organizm nie jest w stanie strawić. Żaden inny ssak żyjący w swym naturalnym środowisku czegoś takiego nie robi. Jak wpływa nowoczesna dieta obejmująca przede wszystkim przetworzone produkty na kondycję zdrowotną, najlepiej widać po domowych pieskach i kotkach, które zmuszone są zjadać gotową karmę bądź typowo ludzkie jedzenie. Dziesięcioletni piesek często nie jest w stanie sam chodzić po schodach, jest otyły, ślepy i głuchawy. Często choruje, również na nowotwory. Co takiego zawiera gotowe jedzenie, że czyni tyle szkód i jaki czynnik uniemożliwia zmianę sposobu odżywiania?

Podstawowym problemem jest nasz stosunek do jedzenia, ponieważ wdrukowane schematy wyborów żywieniowych uniemożliwiają prawidłową jego ocenę. Trudno jest bowiem zakwestionować utrwalone przez lata własne wybory, do których jesteśmy niezmiernie przywiązani. Co prawda czasem udaje się ograniczyć lub nawet wykluczyć jakiś produkt z diety jeśli informacje o nim będą miały wystarczającą siłę przebicia. Niestety wciąż pojawiają się przeróżne trendy i szkoły żywienia, które często wzajemnie sobie przeczą, a tymczasem skala niezbędnych dla zdrowia zmian jest duża. Przeprowadzenie rewolucji w naszym życiu nie jest niemożliwe lecz z punktu widzenia psychologii niezwykle trudne. Wynikający z przyzwyczajeń automatyzm tak jak wszystko inne ma dobre ale i złe strony. Z jednej umożliwia rozwój, ponieważ nie musimy wciąż uczyć się tego samego, z drugiej rozleniwia i często czyni pozornie bezradnym. Na dodatek problem zdrowia w nowoczesnych społeczeństwach został skomplikowany w nieprawdopodobny sposób. Medycyna kliniczna poczyniła wielkie postępy lecz głównie w diagnostyce. Tworząc coraz węższe specjalności, wciąż koncentruje się na wierzchołku góry lodowej czyli likwidowaniu symptomów nie zwracając specjalnej uwagi na przyczyny. Frustrujące jest coraz dokładniejsze diagnozowanie chorób, których często nie da się wyleczyć. Kiedy spojrzeć na metodologię leczenia najpoważniejszych chorób z pewnego dystansu, to obraz nie wydaje się zbyt optymistyczny. Niski procent wyleczeń nowotworów jest i tak dezawuowany przez wysoki procent jego nawrotów. W leczeniu serca i układu krążenia posługujemy się raczej metodami hydraulicznymi. Wymieniamy zawory (zastawki), wstawiamy kawałki rurek (bajpasy), przepychamy, udrażniamy, poszerzamy (angioplastyka), wlewamy „Kreta” (środki rozrzedzające krew, zmniejszające poziom cholesterolu) a na końcu wymieniamy pompę. Obrazu pozornej niemocy dopełniają choroby hormonalne i autoimmunologiczne, choć kilka z nich jak np. cukrzyca z takowymi się nie kojarzą. Czy medycyna potrafi wyleczyć jakąś chorobę hormonalną bądź autoimmunologiczną?

Niestety żadna z typowych dla człowieka chorób oprócz kilku wirusowych nie doczekała się skutecznej metody wyleczenia, pomimo miliardów wydawanych na wciąż nowe lekarstwa. Choć w takim ujęciu kwestia leczenia wydaje się beznadziejna i skomplikowana, tak naprawdę istnieje wspólny mianownik wszystkich chorób cywilizacyjnych i jest nim specyficzne i długotrwałe oddziaływanie składników diety. Zapewne dla wielu osób brzmi to zbyt trywialnie ale wiedza ta jest bardzo stara i powinna być podstawą do opracowania programów profilaktyki zdrowotnej i leczenia najcięższych chorób. Najczęściej na jelita patrzy się jak na przewód, z którego do krwi dostają się składniki odżywcze. Tymczasem, żeby cokolwiek zrozumieć i wreszcie móc zmienić, JELITA MUSIMY POSTRZEGAĆ JAKO UKŁAD PSYCHO – NEURO – ENDOKRYNNO – IMMUNOLOGICZNY. Znajdujący się bezpośrednio pod śluzówką jelit układ nerwowy wykorzystuje ponad 30 neuroprzekaźników w tym serotoninę, dopaminę, acetylocholinę i GABA. W samej śluzówce znajduje się wiele receptorów w tym również dla czynnika uwalniającego kortykotropinę będącą prekursorem kortyzolu, głównego hormonu stresu. Właśnie w śluzówce jelit znajduje się mechanizm reakcji immunologicznej opierający się na prezentacji antygenów, leżący u podstaw wszystkich chorób autoimmunologicznych i często hormonalnych, a jej szczelność odpowiada za wszystkie toksyny i patogeny przedostające się do krwi. Do dziś poznaliśmy 30 hormonów jelitowych, których rola nie jest do końca znana poza hormonami stresu.

Należy chyba zacząć od tego, że trawienie odbywa się tylko i wyłącznie za sprawą wyspecjalizowanych enzymów. Wydzielane są przez ślinianki, żołądek, trzustkę i wątrobę. Te konkretne enzymy są w stanie strawić (utlenić bądź zredukować) tylko wybrane produkty. Nie wchodząc zbyt głęboko w temat wystarczy powiedzieć, że większość syntetycznych dodatków do żywności jest poza możliwościami wydzielanych przez wymienione organy enzymów. Oczywiście problemem dodatkowym jest to, że przetworzone produkty pozbawione są większości witamin i innych czynników metabolicznie aktywnych. Pomijając jednak ich wątpliwe właściwości odżywcze, głównym zagrożeniem takiego jedzenia jest brak możliwości jego pełnego strawienia. Większości niestrawionych substancji na szczęście pozbywamy się mechanicznie w czynnościach fizjologicznych. Jednak jakaś ich część przedostaje się z wodą przez ścianki rzadkiego jelita grubego, tak charakterystycznego dla ludzi współczesnych. Substancje te dla organizmu są toksynami. Im bardziej popularna jest taka dieta, tym częstsze są przypadki występowania chorób cywilizacyjnych zwiastowanych przez czynniki zespołu metabolicznego. Z myślą o profilaktyce i leczeniu takich chorób wykorzystuję skuteczną metodę kompleksowej suplementacji aktywnych metabolitów w tym enzymów roślinnych. Wysokoaktywne enzymy są w stanie utlenić bądź zredukować substancje, z którymi nie dają sobie rady nasze własne enzymy umożliwiając skuteczne odżywianie komórkowe. Jedynym dostępnym ich źródłem wydają się być żywe rośliny. Problem jednak polega na tym, że człowiek na ogół nie jest w stanie zjeść odpowiedniej ilości surowych warzyw, szczególnie korzeniowych. Wątroba i trzustka współczesnego człowieka w średnim wieku nie jest w stanie rozłożyć większej ilości twardej, korzeniowej i surowej tkanki. Do jej rozłożenia bowiem potrzeba sporej ilości własnych, aktywnych enzymów. Dlatego więc efektywnym rozwiązaniem są odpowiednio pozyskiwane, świeże soki roślinne. Właśnie taką metodę dostarczania aktywnych enzymów roślinnych pod postacią odpowiednich soków, nazywam Kuracją Enzymatyczną. Takie soki należy jednak pozyskiwać w odpowiedni sposób, tak by nie zniszczyć składników, na których nam właśnie najbardziej zależy. Witaminy, szczególnie te rozpuszczalne w wodzie, podobnie jak i enzymy mają stosunkowo wąski przedział aktywności. Należy zadbać by nie miały zbyt intensywnego kontaktu z metalem, podwyższoną temperaturą (max 50° C), tlenem i światłem dziennym. Do odpowiedniego wyciskania najlepiej służy wolnoobrotowa prasa dwuślimakowa wytwarzająca sok o odpowiedniej wartości koloidalnej. Modne dziś pionowe wyciskarki niestety wytwarzają sok o bardzo dużej zawartości pulpy posiadającej wysoki ciężar właściwy, do strawienia której potrzebne będzie zaangażowanie enzymów własnych. Sok niezbędny w sokoterapii musi przyswajać się bez konieczności wytwarzania enzymów. Do przechowywania soków najbardziej nadają się specjalne naczynia próżniowe.

Sok możemy sporządzać ze wszystkich warzyw z naszej strefy klimatycznej dostępnych przez cały rok oraz z liściastych roślin zielonych, znajdujących się we wczesnej fazie dynamicznego wzrostu. Takie rośliny nawet zimą możemy hodować w domu. Dzięki chlorofilowi w soku z takich roślin znajduje się największa ilość magnezu, fitohormonów i enzymów roślinnych. Skoncentrowane, zielone soki charakteryzują się silnymi właściwościami detoksykacyjnymi, ponieważ są najsprawniejszym ogniwem w łańcuchu wymiany elektronów będącym istotą trawienia czyli utleniania bądź redukcji (procesy redox).

Dużo dziś mówi się o produktach ekologicznych, które nie zawierają szkodliwych środków ochrony roślin i minerałów nieorganicznych pochodzących z nawozów sztucznych. Otóż odpowiednio wyciśnięty sok z takich właśnie produktów zawiera stosunkowo mało szkodliwych substancji, ponieważ sposób wyciskanie sprawia, że większość z nich zostaje uwięziona w miażdżonej pulpie, która jest separowana od soku. Nie oznacza to oczywiście zachęty z mojej strony do zakupu produktów o niskiej wartości. Ich wysoka jakość szczególnie jest ważna przy wspomaganiu leczenia ciężkich chorób, w czasie którego spożywa się większe ilości wyciskanych soków a więc będących czynnikiem dominującym dietę. W stosowanej przeze mnie Kuracji Enzymatycznej raczej nie stosuję owoców. Wyjątkiem są jabłka posiadające stosunkowo niską zawartość cukrów prostych. Decydując się na przygodę ze świeżo wyciskanymi sokami należy wziąć pod uwagę kilka rzeczy. Po pierwsze, pijąc do 2 litrów soku dziennie nie istnieje niebezpieczeństwo przedawkowania jakiegokolwiek składnika. Wszystkie są w postaci kompleksów enzymatyczno – witaminowo – minerałowych niezwykle łatwo przyswajalnych i szybko zużywanych przez komórki naszego ciała. Ewentualne nadmiary są łatwo usuwalne w procesach fizjologicznych. Po drugie, soki są raczej potasowe i powodują wzmożone oddawanie moczu, trzeba więc pić dodatkowo wodę by uniknąć odwodnienia (dotyczy to raczej kuracji, w której pije się więcej niż dwa litry soku na dobę). Warto też w okresie kuracji lekko solić potrawy by zachować równowagę sodowo potasową. Po trzecie, dobrze jest zacząć pić soki jednorazowo robione tylko z jednego produktu by obserwować tolerancję organizmu na dany produkt. W przypadku nietolerancji należy taki produkt wyeliminować ze składu soku.

Na koniec jeszcze chciałbym wyjaśnić kwestię zawartości witaminowej współczesnych warzyw. Jest to kolejna teoria żyjąca własnym życiem w różnych środowiskach, stymulowana głównie przez podmioty sprzedające suplementy diety. Przemysłowo wytwarzany analog natury nigdy nie będzie w stanie z nią konkurować. Nawet zmniejszona zawartość naturalnych witamin (bo przecież nie minerałów) znajdujących się w kompleksach z wieloma czynnikami bioaktywnymi, będąc przyswojona w całości więcej znaczy dla organizmu niż przyswajane maksymalnie w 10 – 20% składniki preparatów z dopiskiem „max” lub „forte”. Mimo, że suplementy diety są dostępne bez recepty, potrafią być niebezpieczne, o czym wielokrotnie już informowana była opinia publiczna. Są jednak przypadki, w których należy po nie sięgnąć i dotyczy to głównie pierwiastków ziem rzadkich.

Problemy zdrowotne wynikające z chorób cywilizacyjnych można zażegnać jedynie zmieniając styl życia. Sposób odżywiania jest jednym z jego elementów. Ogólny pośpiech, poświęcanie się pracy, karierze i wielkomiejski styl życia skłania raczej do ułatwiania sobie wszystkiego. Przygotowywanie posiłków stało się zbyt długotrwałym i absorbującym procesem. Stąd mamy płatki, dania instant, żywność liofilizowaną i wszelkiego rodzaju gotowe dania, które trzeba jedynie podgrzać. Długie przerwy między posiłkami zalewamy jogurtami o syntetycznych smakach i zagryzamy gotowymi przekąskami , popijając napojami posiadającymi więcej cukru niż domowa cukiernica. Z zalewu takiej ilości śmieci, nasz organizm wybiera jedynie wszechobecny cukier, ponieważ jest niezbędnym dla niego paliwem. Stąd niedobory aktywnych metabolitów są zjawiskiem masowym, powodującym wszystkie odmiany chorób cywilizacyjnych, do których ja jeszcze zaliczam choroby autoimmunologiczne. W takiej sytuacji codzienne picie świeżo wyciskanych soków może się okazać jedynym rozwiązaniem. Wystarczy bowiem wypić codziennie 0,5 litra warzywnego soku by zaopatrzyć organizm we wszystkie niezbędne do życia metabolity. Umożliwi to zachowanie homeostazy, w której organizm radzi sobie sam ze wszystkimi zagrożeniami. W przypadkach występowania już objawów którejś z chorób cywilizacyjnych należy pamiętać, że ich wspólną przyczyną jest długotrwałe zaburzenie procesów metabolicznych, których rodzaj i nasilenie w połączeniu z osobistym genotypem decyduje o rodzaju choroby. Wtedy dobrze jest przeprowadzić kilkunastodniowe oczyszczanie organizmu pijąc świeży sok kilka razy w ciągu dnia, ograniczając jednocześnie ilość spożywanych kalorii, które muszą pochodzić tylko z produktów nieprzetworzonych. Osoby zażywające leki na nadciśnienie muszą w tym okresie badać ciśnienie krwi, które będzie się stabilizować, czyniąc leki niepotrzebnymi. Jednak zaawansowana kuracja enzymatyczna wspomagająca leczenie poważnej choroby przy mocno ograniczonej ilości kalorii choć skuteczna, powinna być przeprowadzona pod okiem specjalisty, światłego lekarza lub dietetyka znającego doskonale fizjologię. Tymczasem dużą szklankę świeżo wyciśniętego soku z wielkim pożytkiem dla swego zdrowia może wypić każdy. Na zdrowie!